<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>Szeleszcząc kartkami</title>
    <link>http://literazalitera.blox.pl/html</link>
    <description />
    <lastBuildDate>Wed, 16 May 2012 23:27:52 +0200</lastBuildDate>
    <item>
      <title>Spotkanie z Poeta</title>
      <link>http://literazalitera.blox.pl/2012/05/Spotkanie-z-Poeta.html</link>
      <description>&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;img src="http://literazalitera.blox.pl/resource/483987_10150622833627963_592212962_9432259_66085148_n.jpg" alt="" width="250" height="188" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Troche juz czasu minelo od tego wydarzenia, ale warto wspomniec,ze 18 marca Interaktywny Salon Piszacych w Szkocji mial zaszczyt goscic w Edynburgu poete Tadeusza Dabrowskiego oraz tlumaczke jego wierszy Antonie Lloyds-Jones.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Spotkanie uplynelo w bardzo milej acz nostalgicznej atmosferze.Obecni mogli wysluchac wierszy Tadeusza Dabrowskiego w jezykach polskim i angielskim a nastepnie wziac udzial w dyskusji,zadac swoje pytania i poprosic o autografy.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Poczytac wiecej i posluchac czytanych tego wieczora wierszy mozna &lt;a href="http://www.edinburgh.com.pl/content/view/2189/142/"&gt;tu &lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Teraz z niecierpliwoscia czekamy na wakacyjne wizyty:)&lt;/p&gt;</description>
      <author>znaika@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Spotkania</category>
      <guid>http://literazalitera.blox.pl/2012/05/Spotkanie-z-Poeta.html</guid>
      <pubDate>Wed, 16 May 2012 23:27:52 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Książka</title>
      <link>http://literazalitera.blox.pl/2012/05/Ksiazka.html</link>
      <description>&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;img src="http://literazalitera.blox.pl/resource/Ksiazka_MikolajLozinskiimages_big319788308045879.jpg" alt="" width="256" height="410" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;To moje kolejne spotkanie z tym autorem. Bardzo podobala mi sie &lt;a href="http://literazalitera.blox.pl/2011/04/Reisefieber-Mikolaja-Lozinskiego.html"&gt;Reisefieber&lt;/a&gt; , ze ktora Mikolaj Lozinski otrzymal Nagrode Koscielskich.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Autor podjal sie rzeczy bardzo ryzykownej.Postanowil mianowicie napisac o swojej rodzinie.Zmierzyc sie ze wspomnieniami i przeszloscia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niezwykle ciekawy sposob narracji.Duzo uczuc wychylajacych sie z kazdej strony powiesci.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Sa ksiazki, w ktorych ani jedno zdanie, ani jedno slowo nie sa zbedne.I do takich ksiazek  nalezy wlasnie Ksiazka Mikolaja Lozinskiego...&amp;#65279;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;</description>
      <author>znaika@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Literatura polska</category>
      <guid>http://literazalitera.blox.pl/2012/05/Ksiazka.html</guid>
      <pubDate>Wed, 16 May 2012 23:11:32 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Kobiety z domu Soni</title>
      <link>http://literazalitera.blox.pl/2012/05/Kobiety-z-domu-Soni.html</link>
      <description>&lt;p&gt;&lt;img src="http://literazalitera.blox.pl/resource/KobietyzdomuSoni_SabinaCzuprynskaimages_big259788378390350.jpg" alt="" width="248" height="410" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Historia rozpoczyna się w małym miasteczku, a kończy w wielkim mieście. Jest jak rodzinny album z pożółkłymi zdjęciami, na których wrażliwy fotograf uwiecznił pięć wyjątkowych kobiet: prababcię Antonię, jej córkę Julię, wnuczki Basię i Jagodę oraz prawnuczkę Sonię. Wszystkie, połączone więzami krwi niczym łańcuchem splecionych rąk, przekazują sobie to, co w nich najpiękniejsze, ale i to, co głęboko skrywane. &amp;#65279; Pięć pokoleń kobiet. Chcą być piękne i kochane, muszą zawalczyć o siebie i swoje szczęście. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Ladnie opowiedziana historia kilku pokolen kobiet. Zabraklo czegos jednak. Troche zbyt powierzchownie.&amp;#65279;Tu i owdzie zabraklo uwagi dla bohaterki czy bohatera.Bardzo dobrze sie czyta te ksiazke,ale zakonczenie rozczarowuje. Niektore watki probuja zyc wlasnym zyciem i nie udaje im sie to.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Bardzo dobry pomysl i musze przyznac,ze ladnie pisze pani Czuprynska.To pierwsze moje z nia spotkanie i zapewne nie ostatnie.&lt;/p&gt;</description>
      <author>znaika@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Literatura polska</category>
      <guid>http://literazalitera.blox.pl/2012/05/Kobiety-z-domu-Soni.html</guid>
      <pubDate>Wed, 16 May 2012 23:02:07 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Chmurdalia</title>
      <link>http://literazalitera.blox.pl/2012/05/Chmurdalia.html</link>
      <description>&lt;p&gt;&lt;img src="http://literazalitera.blox.pl/resource/Chmurdalia_JoannaBatorimages_big19788377476192.jpg" alt="" width="254" height="410" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Im bardziej podoba mi sie ksiazka,tym trudniej mi o niej pisac...&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Przeczytalam ksiazke,o ktorej dlugo nie zapomne.Przy okazji;)mam swoja kolejna ulubiona wspolczesna polska pisarke.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Bardzo trudno bylo mi sie przyzwyczaic do stylu i sposobu prowadzenia narracji w &lt;a href="http://literazalitera.blox.pl/2011/01/Piaskowa-Gora.html"&gt;Piaskowej Gorze&lt;/a&gt;. Chmurdalia jest pisana w ten sam sposob,choc mam wrazenie,ze Joanna Bator w niej dopiero rozwija skrzydla.Bator pisze pieknie.Od niechcenia przemycajac co chwila cos,co nie da czytelnikowi spokoju przez dluzsza chwile.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Chmurdalia,uwazana za kontynuacje Piaskowej Gory,powiada o dalszych losach Dominiki i jej matki Jadzi.Napisana jest jednak zupelnie inaczej niz pierwsza czesc. W Chmurdalii mamy nowych bohaterow,duzo historii opowiadanych przez innych ludzi.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Wiele osob pisze,ze ksiazka jest nuzaca i ze jest w niej za duzo niepotrzebnych dygresji. A to nie dygresje przeciez.Chmurdalia jest skonstruowana na zasadzie-po nitce do klebka.Autorka tworzy obraz,w ktorym kazda czesc ukladanki ma swoje miejsce. Milosc,tesknota,wybory,macierzynstwo,zmiany,jakie zachodza w czlowieku...Bator snuje piekne opowiesci o zyciu i o ludzkich losach.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Bardzo,bardzo podobala mi sie Chmurdalia.&amp;#65279;&lt;/p&gt;</description>
      <author>znaika@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Literatura polska</category>
      <guid>http://literazalitera.blox.pl/2012/05/Chmurdalia.html</guid>
      <pubDate>Wed, 16 May 2012 22:49:28 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Kobieta bez twarzy</title>
      <link>http://literazalitera.blox.pl/2012/05/Kobieta-bez-twarzy.html</link>
      <description>&lt;p&gt;&lt;img src="http://literazalitera.blox.pl/resource/Kobietabeztwarzy_AnnaFryczkowskaimages_big99788376487397.jpg" alt="" width="260" height="410" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Na temat tej ksiazki napisano na blogach wiele.Dobrego.Byly zachwyty o niesamowitej narracji,o niezwykle dopracowanych portretach psychologicznych bohaterow; porownania do Mankella. Postanowilam zatem i ja siegnac...&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Po tragicznej śmierci męża Hanna Cudny rzuca wszystko i wraz z dwójką dzieci ucieka na wieś. Ma tu uczyć angielskiego, uprawiać ogród i być szczęśliwa. Wiejska sielanka to jednak tylko pozory: córka Hanny znajduje w okolicznych lasach zwłoki, nastoletni syn zaczyna się dziwnie zachowywać, a rodzice jednego z uczniów znikają bez śladu. Odkrywając kolejne elementy tej przerażającej układanki, Hanna trafia na pokłady zła w ludziach, którym ufała.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Mowiac krotko:nie rozumiem nad czym te zachwyty.Doskonaly obraz wsi.Nie.I ktos juz o tym gdzies napisal.Na szczescie nie tylko same pochlebne komentarze pojawily sie w internecie.To byl obraz wsi,zlozony z roznych kawalkow ukladanki;w zaleznosci od tego,co i o kim trzeba bylo napisac.Ktos gdzies pisal o swietnej akcji.Gdzie?Ksiazka sie dluzy.Bohaterowie w ogole do nie mnie przemowili.Biedne dzieci,co i rusz majace do czynienia z trupami a przez to i inne problemy,dom ,w ktorym straszy,i matka,bawiaca sie w detektywa,podkreslajaca,jak to bardzo boi sie o swoje dzieci,nie robiac przy tym nic,co mogloby je uchronic przed czajacym sie wokolo zlem.Sztucznosc i naciaganie.W opisie ksiazki pojawia sie zdanie,ze ksiazka jest o kobiecie ,ktora walczy o przywrocenie porzadku w otaczajacym ja kawalku wszechswiata.Ja nie widzialam tam niestety zadnej walki.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Plusy?Narracja.Dwa rozne punkty widzenia.Matki i corki.Ale jesli sie zastanowic ,co czego to bylo Autorce potrzebne, to nie jest to juz taki plus.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;br /&gt;Do tej pory nie wiem,co miala czytelnikowi ta ksiazka przekazac.Sa ksiazki,ktore mnie draznia i mecza.I ta chyba nalezy do tej grupy.To juz chyba jest ostatni raz,kiedy zachwyty innych maja wplyw na wybor lektury.&amp;#65279;&lt;/p&gt;</description>
      <author>znaika@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Literatura polska</category>
      <guid>http://literazalitera.blox.pl/2012/05/Kobieta-bez-twarzy.html</guid>
      <pubDate>Mon, 7 May 2012 14:11:40 +0200</pubDate>
    </item>
  </channel>
</rss>


